W ostatnim czasie w coraz większej ilości wyroków dotyczących tzw. ,,kredytów frankowych” Sądy stwierdzają stosowanie przez banki niedozwolonych klauzul umownych. Na czym polega ta praktyka banków oraz czym są niedozwolone klauzule i jakie skutki za sobą niosą?

Popularne ,,kredyty frankowe” to w większości kredyty hipoteczne waloryzowane kursem waluty obcej – w tym wypadku franka szwajcarskiego (CHF), które polegają na tym, że kredyt udzielany jest w walucie polskiej, natomiast kwota kapitału kredytu przeliczana jest na walutę szwajcarską, która stanowi podstawę ustalania wysokości rat kredytu. Pomimo początkowego złudzenia korzystności kredytów waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego, rzeczywistość okazała się dużo bardziej szara niż przedstawiały ją banki… Bardzo często działo się tak z powodu zamieszczanych w umowach kredytowych tzw. klauzul niedozwolonych.

Czym są klauzule niedozwolone i jakie skutki wywołują?

Według Kodeksu cywilnego niedozwolone klauzule to postanowienia umowy zawartej z konsumentem, które nie zostały z nim uzgodnione indywidualne, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy (art. 3851§1). Nie uzgodnione indywidualnie są natomiast te postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu (art. 3851§4).

Jak wspomina prawnik Krzysztof Śpiewak: Klauzule o charakterze niedozwolonym są w stosunku do konsumenta bezskuteczne i nie wiążą go ze skutkiem wstecznym tzn. od momentu zawarcia umowy kredytu. Klauzule te są bowiem z mocy prawa abuzywne (niedozwolone). Skutkiem abuzywności będzie więc bezskuteczność zakwestionowanego postanowienia umowy.

Na czym polega działanie banków i jakie klauzule stosują?

Jedną z najczęściej stosowanych przez Banki praktyk jest zastrzeżenie w umowach, że przeliczenie kwoty kredytu z PLN na CHF następuje po bankowym kursie kupna waluty, natomiast przeliczenie rat z CHF na PLN po bankowym kursie sprzedaży waluty. Mechanizm ten powodował, że zobowiązanie kredytobiorcy było zawyżane poprzez zastosowanie dwóch różnych mierników wartości – raz kursu kupna, który zwyczajowo jest niższy, a raz kursu sprzedaży. Tymczasem istotą waloryzacji umownej jest to, że powinna ona być dokonywana w oparciu o jednolity, obiektywny miernik wartości. W niektórych przypadkach było nawet tak, że bank nigdy przedmiotowych kosztów nie ponosił – kredyty były jedynie waloryzowane do franka, ale ze względu na okoliczność że de facto kredyt zaciągnięty był w złotówkach, do faktycznego zakupu franka nigdy nie dochodziło…

Podobnie, mechanizm zmiany stopy oprocentowania kredytu, a więc jego podstawy prawne i faktyczne, a także przyczyny i sposób ewentualnych zmian, powinny być jasno określone w umowie. Tymczasem Banki, dla zapewnienia sobie w zasadzie dowolności w przeliczaniu kursów walut uzależniały zmianę kursu od bliżej nieokreślonych ,,zmian parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego” lub takich czynników jak zmiany stóp procentowych przez banki czy zmiany cen towarów i usług, a więc okoliczności zupełnie niezależne od kredytobiorcy. Warto zaznaczyć, że określenie ,,parametry finansowe ryku pieniężnego i kapitałowego” jest określeniem wyjątkowo nieostrym, a rozbieżności w zakresie tych pojęć są powszechne nawet wśród ekonomistów.

Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 14 grudnia 2017 r. (I AC 447/17):

Postanowienia te są nietransparentne, nieprzejrzyste i trudne do zrozumienia, a poprzez możliwość dowolnego kształtowania przez powodowy Bank kursu wymiany walut skutkują rażącą dysproporcją uprawnień kontraktowych na niekorzyść pozwanych i w sposób oczywisty godzą w dobre obyczaje.

Wahania oprocentowania

Z racji tego, że kredyty hipoteczne są udzielane na wiele lat ich oprocentowanie jest zmienne w czasie, a więc wysokości rat płatnych za poszczególne miesiące mogą być różne. Wahania kwot opierają się najczęściej na wskaźniku LIBOR, czyli referencyjnej wysokości depozytów i kredytów na rynku międzybankowym w Londynie. W przypadku kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, w których wysokość rat zależy od wskaźnika LIBOR zdarza się również, że Banki nie uwzględniają w pełni ujemnej wartości tego składnika, co skutkuje zawyżaniem poszczególnych rat kredytu.

Ponadto kredytobiorcy w żaden sposób nie mają wpływu na treść zawieranej umowy. Otrzymują oni jedynie uprzednio przygotowaną umowę bez możliwości jakiejkolwiek negocjacji jej treści. Nie można więc uznać, że treść kontrowersyjnych postanowień umowy kredytu była efektem indywidualnych uzgodnień z Bankiem.

Zdaniem Rzecznika Finansowego waloryzowanie kredytu kursem walut w sposób konsekwentnie stosowany przez Banki jest niezgodne z przepisami prawa polskiego. W Raporcie z czerwca 2016 r. stwierdza on, że:

Kredyty walutowe stanowiły dla sektora bankowego źródło istotnych korzyści finansowych, które w pewnej mierze wynikają ze stosowania w umowach kredytowych postanowień o charakterze abuzywnym, godzących w dobre obyczaje i w rażący sposób naruszających interesy kredytobiorców-konsumentów. Mowa w szczególności o dowolności w przeliczaniu kapitału i rat kredytu po kursach ustalanych w sposób jednostronny przez banki.

W podobnym tonie wyrażały się Sądy w wyrokach wydawanych w ostatnim czasie. W niedawno wydanym wyroku z 4 października 2017 r. (XXIV C 1094/14) przeciwko Getin Noble Bank Sąd Okręgowy w Warszawie uznał umowę kredytu indeksowanego za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Podobne orzeczenia zapadły w tym sądzie również 15 grudnia 2017 r. (XXV C 961/17) również przeciwko dawnemu Getin Bankowi oraz 5 stycznia 2018 r. (XXV C 1459/17) przeciwko Raiffeisenowi.

Podsumowując

Wydaje się, że wyroki sądów powoli zmierzają do wykształcenia jednolitej linii orzeczniczej w kwestii ,,kredytów frankowych”. Można bowiem dostrzec wyraźną tendencję zmierzającą do ochrony praw kredytobiorców pokrzywdzonych niezgodnymi z prawem praktykami bankowymi. Pozostaje więc mieć nadzieję, że stanowisko to w najbliższym czasie będzie się utrzymywać.  

ZOSTAW ODPOWIEDŹ